Gdańsk: grupa dywersyjna oskarżona o sabotaż i handel bronią - proces nie wszczął się
W Sądzie Okręgowym w Gdańsku nie otwarto przewodu przeciwko sześciu członkom grupy podejrzewanej o sabotaż na rzecz obcego wywiadu, podpalenia i handel bronią i narkotykami - śledztwo wskazuje na działania dywersyjne, które miały na celu wywołanie chaosu i destabilizacji.
Gdańsk: grupa dywersyjna oskarżona o sabotaż i handel bronią - proces nie wszczął się. Fot. podgląd. Wikimedia.
W Sądzie Okręgowym w Gdańsku nie otwarto przewodu przeciwko sześciu członkom zorganizowanej grupy przestępczej oskarżonej o sabotaż na rzecz obcego wywiadu, podpalenia i handel bronią oraz narkotykami. Prokuratura przedstawiła im m.in. zarzuty dotyczące działań dywersyjnych oraz powiązań z przestępczością związaną z obrotem środkami odurzającymi.
Śledczy wskazują na dwa planowane lub przeprowadzone ataki: jeden w Trójmieście, drugi w Markach, które miały mieć charakter dywersyjny i wywołać szkody na rzecz obcych służb.Wśród czterech oskarżonych doprowadzonych na salę sądową są także podejścia z wolnej stopy. Grupa miała działać jako dywersanci “ad hoc”, a nie jako profesjonalni agenci, i łączyć działania z założeniami wywołania niepokoju społecznego.
Śledczy podają, że członkowie otrzymywali wynagrodzenie zależne od rangi zdarzeń, często w kryptowalutach, a jednocześnie zajmowali się obrotem środkami odurzającymi. Szef grupy, Stepan K., miał dobierać współpracowników do konkretnych zadań, a część przestępstw miała miejsce także we współpracy z innymi osobami, w tym Olgierdem L. Do 2023-2024 roku grupa miała dokonywać ataków, w tym podpaleń w Gdyni i Markach, a także próby podpalenia magazynu w Gdańsku, z użyciem koktajli Mołotowa.
Śledztwo wskazuje na powiązania z obcymi służbami i próbę wywołania destabilizacji w kraju - kilka osób pozostaje w areszcie, inne przebywają na wolności, a postępowanie wciąż trwa. Sprawa powiązana jest z wcześniejszymi przypadkami, które podsycały obawy o zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa.
rd
Materiał opracowany przez redakcję Gdańsk Alert112 w oparciu o informacje dostępne publicznie.
Informacje nie zawsze pochodzą bezpośrednio od służb ratunkowych, redakcja nie ponosi odpowiedzialności za dokładność źródeł zewnętrznych.
Coś się nie zgadza? Napisz do nas












